piątek, 10 sierpnia 2012

10.08.2012

Dziś piątek, niedługo będę błogosławiła ten dzień tygodnia. Nie będę się rozpisywać jak to bardzo nie cieszę się z powodu zbliżającego się września. Wolę napisać o planach na wakacje KTÓRE SIĘ JESZCZE NIE SKOŃCZYŁY kochane supermarkety wywieszające bilbordy z przyborami szkolnymi!!!
Tak więc w tę niedzielę udaję się do Dębek. Moja ekipa to 7 osób w wieku 16-18. Zapowiada się jeden słoneczny dzień = jeden dzień trzeźwy. Na serio mam nadzieję że pogoda i ekipa dopisze. Nie znam ich za bardzo, znam 2 osoby z całej paczki. Zobaczymy co to będzie, mam coraz większe obawy ale jestem dobrej myśli!
Wracam koło 20 i jeśli wszystko pójdzie dobrze pojadę z kochaną Pytunią do Tarnobrzega, do moich dziadków. Pokaże jej moje stare śmiecie, powozimy się peżociną dziadka. IT WILL BE AMAZING EXPERIANCE <3
Dzisiejszy dzień minął mi nawet dobrze, poranny workout na basenie z Pytą, łażenie ze słuchawkami w uszach po mieście, wizyta u dermatologa.
Wyczerpała mnie poprzednia notka, na dzisiaj już starczy blogowania.


 
 


HUGS AND KISSES
A I DZIĘKUJĘ PYTO ZA LISZAJCA ZAKAŹNEGO ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz